On the way to Cabo Verde I had a stopover in Lisbon: I had a whole one day to explore the Portuguese capital. It was my second trip to Portugal after visiting Porto last year. Have a look at photos taken in Lisbon and read my impressions from there 🙂

W drodze na Wyspy Zielonego Przylądka miałam przesiadkę w Lizbonie: spędziłam cały dzień w stolicy Portugalii. To był drugi mój pobyt w tym kraju po wycieczce do w Porto w zeszłym roku. Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z Lizbony i przeczytania moich wrażeń stamtąd 🙂

IMG_20190227_195620_901

Considering that Lisbon is a capital, it’s a relatively small city: it has around 505 000 inhabitants (less than my Poznań!) and its area is just a bit more than 100 km2. It makes Lisbon a cosy place and easy to discover by foot.

Biorąc pod uwagę fakt, że Lizbona to stolica, jest to dość małe miasto: liczy sobie zaledwie ok. 505 000 mieszkańców (mniej niż mój Poznań!), a jej powierzchnia to niewiele ponad 100 km2. Dzięki temu Lizbona to przytulne miejsce, które z łatwością można zwiedzać piechotą.

DSC_0245

Alfama is the oldest and most well known district of Lisbon. It contains many important historical attractions, Fado bars and restaurants. To me Alfama was like a maze so I was glad I discovered it together with a guide from Hi Lisbon Walking Tours. Guided tours are a great idea when we have little time to visit a place and want to make to make the most of it (instead of getting lost… which can be a cool adventure as well, provided we have some more time 😉 ) – that was the case of my stay in Lisbon.

Alfama to jedna z najstarszych i najbardziej znanych dzielnic Lizbony. Miesci się tam wiele ważnych historycznych atrakcji, jak i barów z muzyką Fado oraz restauracji. Alfama zrobiła na mnie wrażenie labiryntu, cieszę się więc, że zwiedzałam ją razem z przewodnikiem z Hi Lisbon Walking Tours. Wycieczki z przewodnikiem są świetną sprawą zwłaszcza, gdy na zwiedzanie mamy mało czasu, więc chcemy go jak najlepiej wykorzystać (zamiast się gubić… co też może być niezłą przygodą, ale tylko gdy mamy więcej czasu 😉 ) – tak też było w moim przypadku.

Lisbon’s rich history going back to the Roman Empire is reflected in its architecture. The Pombaline and Manueline styles are the most highlighted ones throughout the city together with Baroque and Moorish architecture styles.

Architektura miasta odzwierciedla bogatą, sięgającą Imperium Rzymskiego, historię Lizbony. Style Pombaline oraz Manueline są najbardziej rozpowszechnione w mieście, razem z barokiem oraz architekturą mauretańską.

People who love literature will definitely like places linked to José Saramago – and so did I. The José Saramago Foundation is set in a restored 16th-century townhouse and hosts a small museum dedicated to this Nobel prize writer. In front of it there is an olive tree which was taken from Saramago’s birthplace, Azinhaga. Below the tree are the ashes of the great writer.

Miłośnicy literatury zachwycają się miejscami związanymi z José Saramago – tak też było w moim przypadku. Fundacja im.  José Saramago mieści się w odnowionym szesnastowiecznym budynku, w którym znajdziemy także małe muzeum poświęcone temu Nobliście. Tuż przed nim posadzone zostało drzewo oliwne, przywiezione z miejsca urodzenia Saramago – Azinhagi. Pod drzewem znajdują się prochy pisarza.

I look for street art anywhere I go and must admit that Lisbon didn’t disappoint me – beautiful murals are all over the city.

Wypatruję sztuki ulicznej gdziekolwiek jestem i muszę przyznać, że Lizbona mnie nie zawiodła – piękne murale są na każdym kroku.

In the evening I headed to LX Factory. It is a trendy and hipster shopping and dining area situated in a redeveloped 19th century industrial site. Former textile warehouses and printing factories have been transformed into design offices, artists’ studios and hipster stores with colorful street art plastered on the walls.

Wieczorem udałam się do LX Factory. To modna, hipsterska przestrzeń sklepowo-restauracyjna znajdująca się w odnowionych industrialnych budynkach z XIX w. Magazyny tekstylne i fabryki zostały zamienione w designerskie biura, studia artystów i hipsterskie sklepy. Wszystko to mieści się wśród ścian wypełnionych muralami i innymi formami sztuki ulicznej.

DSC_0311

DSC_0328

Wow, chocolate shop! Or maybe a bookshop? I was quite disappointed to find out this was… a sardines shop! You can buy there beautifully packaged fish: packages come in all colours and you can pick the one with your birth year. Crazy? Seems so but the business is doing great and Mundo Fantástico da Sardinhas Portuguesa has already several shops in Portugal.

O, sklep z czekoladkami! A moze jakaś księgarnia? Wyobraźcie sobie moje rozczarowanie, gdy okazało się, że to… sklep z sardynkami! Te rybne przetwory są do kupienia ślicznie opakowane, w różnych kolorach, można też wybrać pudełko z datą naszego urodzenia. Szalony pomysł? Niby tak, ale biznes prosperuje świetnie: Mundo Fantástico da Sardinhas Portuguesa ma już kilka sklepów w Portugalii.

***************************************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂