Balearic Islands make us think of all inclusive holidays, crazy parties and crowded beaches. Head to Mallorca out of season and you will see its real face.

Baleary kojarzą nam się z wakacjami all inclusive, szalonymi imprezami i zatłoczonymi plażami. Wybierając się na Majorkę poza sezonem, możemy poznać jej prawdziwe oblicze.

xDSC_0197

Mallorca in November is surprisingly calm and peaceful. Even in Palma, island’s capital and biggest city, the atmosphere is really relaxed. Locals head to bars and cafes to enjoy a glass of cerveza or wine and stroll in the city centre already decorated for Christmas.

I felt I could spend my long weekend in Mallorca just like the locals do: go to the places they attend, take part in their traditions and follow their lifestyle.

Majorka w listopadzie jest niespodziewanie spokojna i bloga. Nawet w Palmie, stolicy i największym mieście wyspy, atmosfera jest zupełnie na luzie. Lokalsi udają się do barów i kawiarenek napić się cervezy czy wina oraz przechadzają się po centrum, które jest już o tej porze świątecznie udekorowane.

Czułam, że mogę spędzić mój długi weekend na Majorce, tak, jak robią to ludzie tam mieszkający: iść do miejsc, do których oni chodzą, wziąć udział w ich tradycjach i naśladować ich styl życia.

Day 1 – Palma

As I arrived to Palma very early in the morning, I decided to stay there on the first day and get some rest before heading further. The weather was great – around 20 degrees and beautiful sun – so I could really make the most of visiting Palma. First I walked by the sea and then went exploring the city centre.

Dzień 1 – Palma

Ponieważ przyleciałam do Palmy bardzo wcześnie rano, zdecydowałam się zostać tam cały pierwszy dzień i trochę odpocząć zanim udam się dalej. Pogoda była świetna – ok. 20 stopni i piękne słońce – więc mogłam wykorzystać w pełni pobyt w Palmie. Najpierw spacerowałam wzdłuż morza, a później obrałam azymut na centrum miasta.

 

 

 

I loved strolling through Palma’s little, colourful streets. One of them lead me to a great tapas bar: Bar España. Quite a controversial name, considering that Balearic Islands are Catalan-speaking territories and amongst its inhabitants there are a few who support the Catalan independence movement. But let’s go back to the food… Bar España is one of the best places to go if you want to go out and eat as the locals do. At the time I was in the bar I believe we were the only tourists there. The food is really good and not expensive and you can also choose amongst the variety of alcoholic and non alcoholic drinks.

Bardzo podobała mi się przechadzka po malutkich, kolorowych uliczkachh Palmy. Jedna z nich zaprowadziła mnie do świetnego baru z tapasami: Baru España. Nazwa dość kontrowersyjna, biorąc pod uwagę, że na Balearach mówi się po katalońsku i wielu mieszkańców wysp popiera niepodległość Katalonii. Ale wróćmy do jedzenia… Bar España to jedno z najlepszych miejsc, do którego trzeba się udać jeśli chcemy iść na miasto i jeść jak tubylcy. Gdy byłam w barze myślę, że poza nami nie było żadnych turystów. A jedzenie jest bardzo dobre i niedrogie, do picia natomiast można wybrać spośród wielu alkoholowych i niealkoholowych napojów.

 

 

 

Palma has a very interesting architecture, it is a mix of buildings across the ages which show how rich Mallorca’s history has been. One of the most impressive ones is La Seu Cathedral, a Gothic church from the 13th century, decorated and renovated throughout the later centuries. Another interesting spot to see are Arab Baths from the 10th century which were build when Palma still had its Moorish name: Medina Mayurqa. Those who love Gaudi’s style will definitely not be disappointed when visiting Mallorca’s capital – this famous Catalan architect spent 10 years on the island. He renovated some of the buildings and inspired other artists which coontributed to the success of the Modernist movement in the Balearics. Can Forteza Rey is an example of the Modernist Art Nouveau and one of the buildings I liked the most in Palma.

Palma może poszczycić się bardzo ciekawą architekturą, która jest mieszanką budynków z wielu wieków, co wspaniale ukazuje bogatą historię Majorki. Jednym z najbardziej imponujących budynków jest z pewnością gotycka Katedra La Seu, wybudowana w XIII w. i przebudowana wielokrotnie później. Kolejnym ciekawym miejscem są Łaźnie Arabskie z X w., które zostały wybudowane, gdy Palma znana była jeszcze pod swoją mauretańską nazwą Medina Mayurqua. Fani stylu Gaudiego z pewnością nie będą rozczarowani zwiedzając stolicę Majorki – ten słynny kataloński architekt spędził na wyspie aż 10 lat. Odnowił niektóre z budynków oraz był inspiracją dla innych artystów, co przyczyniło się do sukcesu stylu modernistycznego na Balearach. Can Forteza Rey jest przykładem secesyjnego Art Nouveau oraz jednym z budynków, które najbardziej urzekły mnie w Palmie.

 


In the evening I found a cute small bar – Caffe d’en Coll – once again a place we were the only tourists. You can have there both tapas or proper meals and the prices are better than in most bars in the area.

Wieczorem znalazłam uroczy mały bar – Caffe d’en Coll – i raz jeszcze byliśmy tam jedynymi turystami. Można tam zamowić tapas albo pełne porcje, a ceny są lepsze niż w większości barów w okolicy.

20181117_201758

Day 2 – Olive Fair in Caimari and Pollença

After a breakfast by the sea in Palma I headed to Caimari to attend a local olive fair. During autumn and winter many fiestas and fairs take place all over Mallorca. The one in Caimari boasts a very charming atmosphere and a beautiful setting: a picturesque village surrounded by the mountains. With olive leaves covering the village square and streets and old olive presses in the centre, it feels as if you have stepped back in time. All over the village you can buy all sorts of olives, oil, products made of olive wood and many more. I loved the fair as much as I loved the charming village of Caimari. Below a few snaps taken there.

Dzień 2 – Festiwal Oliwek w Caimari i Pollença

Po śniadaniu nad brzegiem morza w Palmie czas ruszyć do Caimari na lokalny Festiwal Oliwek. Jesień i zima to na Majorce czas przeróżnych świąt i festiwali. Ten w Caimari może się poszczycić magiczną atmosferą i pięknym położeniem: w malowniczej wiosce otoczonej górami. Liście drzew oliwnych pokrywają główny plac i ulice, można też zobaczyć stare tłoczarki do oleju i ma się wrażenie podróży w czasie o kilka wieków wstecz. Wszędzie w wiosce można kupić różne rodzaje oliwek, oliwę, produkty z drzewa oliwnego i wiele innych. Bardzo podobał mi się ten festiwal – tak samo bardzo jak przypadło mi do gustu śliczne Caimari. Poniżej kilka zdjęć stamtąd.

 

Time to head East to Pollença, a town located not far from the Eastern coast of Mallorca. It was rather empty and calm even though I bet it is very crowded during the summertime! Unfortunately the weather got worse and a heavy rain started to I couldn’t explore the town ad much as I would have wished.

Pora udać się na wschód, do Pollency, miasteczka nieopodal wschodniego wybrzeża Majorki. Było ono całkiem puste i spokojne, choć wyobrażam sobie, że latem tętni życiem! Niestety pogoda się popsuła i zaczęło mocno padać, więc nie udało mi się zwiedzić miasta tak jak chciałam.

 

Day 3 – Sóller and Valldemossa

For the last day of my stay in Mallorca I planned visits to Sóller and Valldemossa, two fairy-tale-like towns. The first one is linked by the historic railway with Palma. It was built at the beginning of 20th century on the profits of the orange and lemon trade, which at the time was booming. For this reason, it is sometimes known as the Orange Express. One of the main sights of Sóller is the church of Sant Bartomeu at the main square of the town. Unfortunately on that day it was still grey and rainy so the photos don’t show all the beauty of the place.

Dzień 3 – Sóller i Valldemossa

Na ostatni dzień mojego pobytu na Majorce zaplanowałam zwiedzanie Sóller i Valldemossy, dwóch bajkowych miasteczek. To pierwsze jest połączone z Palmą zabytkowym tramwajem. Został on zbudowany na początku XX w. z pieniędzy z handlu pomarańczami i cytrynami, który wtedy prężnie się rozwijał. Stąd też tramwaj ten jest czasem nazywany Pomarańczowym Expressem. Jedną z głównych atrakcji Sóller jest kościół pod wezwaniem Świętego Bartłomieja, który mieści się na głównym placu miasta. Niestety Sóller przywitało mnie szarą i deszczową pogodą, dlatego też zdjęcia nie oddają piękna tego miejsca.

DSC_0268DSC_0267

The last stop of the trip was Valldemossa – a town from the 14th century and one of the most picturesque places in Mallorca. That’s where Frederic Chopin and George Sand spent a winter. The route to Valldemossa is really beautiful and so is the town itself – however, it is quite small and local bars and shops are very expensive so overall the place rather disappointed me.

Ostatnim przystankiem podróży była Valldemossa, czternastowieczne miasteczko, jedno z najbardziej malowniczych miejsc na Majorce. To właśnie tutaj Fryderyk Chopin i George Sand spędzili zimę. Droga, która wiedzie do Valldemossy jest naprawdę piękna, i takie zresztą jest samo miasteczko, aczkolwiek jest dosyć małe, a tamtejsze bary i sklepy są bardzo drogie, więc to miejsce raczej mnie rozczarowało.

DSC_0310 - Copy

To shortly sum up my trip – if you aren’t afraid of rain and wind, Sounthern Europe is a great destination for autumn trips, when in central and Northern parts of the continent it’s getting really cold and dark. If you ever visit Mallorca check out what is going on there, I loved the olive fair and so many similar event take place on the island. You can find a calendar of events in Mallorca here.

Krótko podsumowujac wyprawę – jeśli niestraszny Wam deszcz i wiatr, to południowa Europa to świetny kierunek na jesień, gdy w centralnej i północnej części kontynentu robi się już zimno i ciemno. Jeśli planujecie odwiedzić Majorkę, sprawdźcie koniecznie jakie wydarzenia będą się odbywać w trakcie Waszego pobytu. Kalendarz wydarzeń na Majorce można znaleźć tutaj.

*************

If you like this article, make sure you follow me on Facebook so that you don’t miss new posts! 🙂

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, koniecznie polub moją stronę na Facebooku, by nie umknął Ci żaden nowy post! 🙂