May is here, the weather’s great so it’s the perfect time to enjoy outside activities, also when travelling. Last week I headed to Sweden for a long planned one day (short but intense) bike trip.

I headed to Karlskrona, the capital of Blekinge County. The region is often called Sveriges trädgård – Garden of Sweden because of its forests and scenic landscape. No wonder that organised bike trips in this region take place several times during the summer season. Have a look at the article to find out how to organise the trip and what to see in Karlskrona and its surroundings.

Przyszedł już maj, a wraz z nim piękna pogoda, więc idealny czas na spędzanie czasu na świeżym powietrzu, także w trakcie podróży. W zeszłym tygodniu udałam się na bardzo wyczekiwaną, jednodniową (acz intensywną) wyprawę rowerową do Szwecji.

Celem podróży była Karlskrona, stolica hrabstwa Blekinge. Region ten jest często zwany Sveriges trädgård, czyli szwedzkim ogrodem ze względu na obecne tam lasy i piękne krajobrazy. Nic dziwnego, że często są tam organizowane wyprawy rowerowe. Zapraszam do lektury artykułu – dowiecie się w nim jak przygotować taką wycieczkę oraz co zobaczyć w Karlskronie i okolicach.

DSC_0152

The first thing that comes to my mind when thinking about Sweden are some memories from my very first trips abroad. Almost 18 years ago I headed to Sweden for the first time and since then I think of this country as of a magical land of my childhood travels.

When I learnt about one day bike trips to Blekinge I knew I would like to go there straight away. The trip had been planned for a long time and I was very excited when the departure day finally arrived. The ferry left from Gdynia and the voyage treated me to a beautiful sunset at the sea.

Na myśl o Szwecji przychodzą mi od razu do głowy wspomnienia z moich pierwszych zagranicznych wycieczek. Niemal 18 lat temu udałam się do Szwecji po raz pierwszy i od wtedy kraj ten jest magiczną krainą dziecięcych wypraw.

Kiedy dowiedziałam się o wycieczkach rowerowych do Blekinge, od razu wiedziałam, że będę chciała tam pojechać. A skoro wyprawa była od dawna planowana, to wypłynięcie było bardzo wyczekiwane i pełne emocji. Prom wypłynął z Gdyni, a pierwsze godziny rejsu podarowały podróżnym okazję do podziwiania pięknego zachodu słońca z morza.

DSC_0072

The next day in the morning the ferry arrived to Karlskrona. The plan for the day was a 60 km bike trip to the West of Blekinge and then swinging by the town of Karlskrona on the way back. All together over 70 km which was a great way to see the rural part of Blekinge, do some sport and find spots for nice photos. There were several other routes to choose: from 35 km to 125 km. All the routes are very clearly marked so I could just enjoy the trip without stressing out I would get lost.

Następnego dnia rano dotarliśmy do Karlskrony. Plan był następujący: 60 km na rowerze do zachodniej części Blekinge, a następnie zahaczenie o samą Karlskronę w drodze powrotnej. Łącznie ponad 70 km – idealnie, by zobaczyć wiejską część Blekinge, spędzić na sportowo dzień i znaleźć miejsca do robienia zdjęć. Można było wybrać spośród kilku tras, najkrótsza liczy 35 km, a najdłuższa 125 km, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Trasy były bardzo dobrze oznaczone, więc można było po prostu cieszyć się jazdą, a nie stresować szukaniem drogi.

DSC_0163

Our route led us through Blekinge countryside and tiny islands close to a Viking cementary, old churches and a 19th century fortress. The region is full of elderberry trees and they were blooming last week which made the route even more picturesque!

Nasza trasa wiodła przez wioski Blekinge i liczne wysepki, a po drodzę minęliśmy cmentarzysko Wikingów, stare kościoły oraz fortecę z XIX w. W tej części Szwecji jest wyjątkowo dużo bzów, a tydzień temu właśnie przepięknie kwitły!

DSC_0226

On the way back to the ferry I decided to swing by the centre of Karlskrona. It’s a small yet cute town that has been has been a UNESCO World Heritage Site since 1998. What I liked the most there is its oldest part – Björkholmen district. It is full of tiny, colourful house. It feels like time passes more slowly there and the place looks like a Scandinavian fairytale.

W drodze powrotnej zdecydowałam się zahaczyć o centrum Karlskrony. To małe, acz przyjemne miasto, które od 1998 roku jest na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Najbardziej spodobała mi się tam najstarsza część miasta: Björkholmen. Znajdują się w niej przeurocze małe, kolorowe domki i można wręcz odnieść wrażenie, że czas płynie tam wolniej, a całe miejsce wygląda jak skandynawska bajka.

DSC_0253DSC_0259DSC_0276DSC_0278DSC_0282DSC_0284DSC_0290

Water, water everywhere in and around Karlskrona. No wonder everyone owns a boat here! Fun fact: Karlskrona is often called “Venice of the North”.

Woda, woda wszędzie dookoła i w Karlskronie. Nic dziwnego, że niemal każdy ma tutaj łódź. I ciekawostka: Karlskrona jest często nazywana “Wenecją Północy”.

DSC_0247

Below you can see Stortorget- the main square of Karlskrona and an important social life place. Around the square there are many cafes, restaurants and hotels. Right in the centre of the square there is a statue of King Charles XI who founded the city. Sorry for a bad quality photo but the light didn’t let me take a better one 😦

Poniżej możecie zobaczyć Stortorget- główny plac Karlskrony oraz ważne centrum życia społecznego. Wokół placu znajdziemy wiele kawiarni, restauracji i hoteli, natomiast na samym środku znajduje się pomnik Króla Karola XI, który założył miasto. Przepraszam za słabą jakość zdjęcia, ale niestety nie udało mi się zrobić lepszych ze względu na światło 😦

DSC_0238

I think that Karlskrona – and actually the whole Blekinge region – has no extraordinary highlights but it’s its atmosphere and general impression that are very nice. That’s why in my opinion the best way to visit the area is just walking and biking around, stopping for a coffee in a local cafe and chill by the water – just like the locals do!

Below you can find some more photos – I did my best to capture the atmosphere of Karlskrona and its surroundings!

Myślę, że Karlskrona – i zresztą cały region Blekinge – nie ma jakichś niesamowitych atrakcji, a to, co urzeka turystów, to atmosfera i ogólne wrażenie, jakie wywiera na nas miasto/hrabstwo. Dlatego też moim zdaniem najlepiej postawić na zwiedzanie pieszo i rowerami, zatrzymać się na kawę w miejscowej kawiarence oraz zrelaksować się nad wodą – dokładnie tak, jak robią to tubylcy!

Poniżej jeszcze kilka zdjęć – starałam się, by ująć w nich atmosferę Karlskrony i okolic!

DSC_0234DSC_0236xxxxxxxxxxxyyyyyyyyyyz1z2z3