02

Before coming to Spain I didn’t know that Semana Santa (the Holy Week) was such a big deal here. It’s actually Andalusia where the most glamorous celebrations take place throughout the whole week.

Many Catholic communities perform processions on the streets each evning during the last week of Lent, however the biggest and the most important one is on Good Friday. Many people get involved: there are many who perform or somehow contribute to the event and thousands who come to watch the procession.

These processions are really impressive and complex: some people carry huge ornate thrones – floats with sculptures inspired by different scenes of the Passiod of Christ, they’re very heavy so it takes a few months of preparation before being able to take part in a procession. There’s also a small orchestra that plays solemn music and “penitents” wearing all sorts of robes: purple, black and white. They cover their faces and wear particular hoods; I must admit it looks a bit creepy and bring certain connotations, although I know this is a very old tradition which can easily be explained: this kind of robes was widely used in the medieval period for penitents, who could demonstrate their penance while still masking their identity.

This Semana Santa tradition was all new to me, I still find it a bit weird and creepy but interesting in the same time. Below I posted some pics that I managed to take.

Zanim przyjechałam do Hiszpanii, nie zdawałam sobie sprawy, że Semana Santa (Wielki Tydzień) jest tutaj obchodzony z wielką pompą, a najbardziej okazałe obchody mają miejsce właśnie w Andaluzji.

Społeczności katolickie organizują procesje na ulicach miast każdego wieczoru ostatniego tygodnia Wielkiego Postu, a największa z nich ma miejsce w Wielki Piątek. Jest to dla Hiszpanów wielkie wydarzenie i licznie biorą w nim udział: zarówno czynnie uczestnicząc, jak i gromadząc się na placach i ulicach, by obejrzeć procesje.

Procesje te są dość imponujące, a osoby biorące w nich udział pełnią różne role: jedni niosą ogromne trony – platformy, na których są figury przedstawiające sceny z Pasji. Są one bardzo ciężkie, więc przygotowania (treningi wręcz!) do procesji zaczynają się kilka miesięcy przed Wielkim Tygodniem. Jest także mała orkiestra grająca podniosłą muzykę oraz “pokutnicy” specjalnie przebrani na tę okazję: w fioletowych, czarnych i białych szatach. Mają oni zakryte twarze i noszą kaptury, które mogą wydawać się straszne i budzić nieciekawe skojarzenia, mimo że jest to bardzo stara tradycja i łatwo zrozumieć co za nią stoi: w Średniowieczu pokutnicy nosili takie szaty, by móc zarówno okazać skruchę, jak i nie ujawnić swojej tożsamości.

Hiszpański Wielki Tydzień i sposób jego obchodzenia wciąż jest dla mnie nowy i trochę dziwny i straszny, ale też i ciekawy. Poniżej kilka zdjęć, które udało mi się zrobić.

01

05

03

06

DSC_0645

DSC_0644DSC_0663

 

Advertisements