DSC_0640

It’s been almost 3 months since I moved to Spain so it’s high time to post some pictures taken here.

Moving to Spain/Gibraltar after almost half a year in Iceland and then 7 weeks in Poland was a bit of a shock. Temperatures here now are way higher than in Iceland during the summer, I’m not surrounded by lupins anymore, now it’s palm trees. No more whales and sheep, now it’s apes. But there’s also massive chaos, hot-blooded people and a totally different perception of time.

Even for a keep traveller the idea of crossing a border a couple of times every day seems weird, yet after few weeks of crossing the Spain/Gib border it becomes something completely normal.

Gibraltar is a very interesting place but I’ll write about it in different posts, today I have decided to share some pictures taken in Estepona when enjoying the-almost-summer Sun in the middle of January.

Estepona is a cute town in the Costa del Sol. Wikipedia says that due to its natural environment, surrounded by the sea and the mountains, Estepona has a micro-climate with over 325 days of sunshine per year. I don’t know if that’s true but when I went there it was so warm and sunny that it almost felt like summer. And definitely not like January.

During the summer Estepona is a popular holiday destination but right now the atmosphere there is as if time has stopped: tranquillity and peace (of course in the Spanish meaning of these terms). Well, at least during the day, before the Spanish crazy nights out start.

I enjoyed my day off wadering in this lovely town. Have a look at some pictures I took 🙂

Przeprowadziłam się do Hiszpanii niemal trzy miesiące temu, pora więc podzielić się zdjęciami tu zrobionymi.

Przeprowadzka do Hiszpanii/na Gibraltar po prawie pół roku na Islandii i następnie siedmiu tygodniach w Polsce była sporym szokiem. Temperatury tutaj teraz są znacznie wyższe niż w lecie na Islandii, a w miejsce łupinów pojawiły się palmy. Już nie ma wielorybów i baranów, są natomiast małpy. Jest też ogromny chaos, temperamentni ludzie i zupełnie inne podejście do czasu.

Nawet dla zapalonego podróżnika myśl o przekraczaniu granicy kilka razy dziennie wydawać się może dziwna, ale po zaledwie kilku tygodniach codziennego przechodzenia przez granicę między Hiszpanią a Gibraltarem jest to już coś normalnego.

Gibraltar sam w sobie jest bardzo ciekawym miejscem, ale opiszę je w następnych postach, dzisiaj z kolei chcę się podzielić zdjęciami zrobionymi w Esteponie, gdy cieszyłam się prawie-letnim słońcem w środku stycznia.

Estepona to urocze miasteczko na Costa del Sol. Wikipedia podaje, że ze względu na położenie między morzem a górami, miasto to ma specyficzny mikroklimat i poszczycić się może 325 dniami słońca rocznie. Nie wiem czy jest to prawdą, niemniej mogę potwierdzić, że w Esteponie powitała mnie ciepła i słoneczna pogoda, zupełnie nie jak w styczniu.

Latem Estepona jest ważnym ośrodkiem turystyki na Costa del Sol, ale poza sezonem czas tam się zatrzymuje: jest spokojnie i cicho (oczywiście jak na hiszpańskie standardy). No, przynajmniej za dnia, zanim zacznie się kolejna hiszpańska imprezowa noc.

Wykorzystałam mój wolny dzień spacerując po Esteponie i robiąc zdjęcia, poniżej efekty 🙂

DSC_0719DSC_0735

DSC_0694DSC_0687DSC_0675DSC_0682DSC_0643DSC_0673DSC_0669DSC_0707DSC_0667DSC_0654DSC_0650DSC_0640

Advertisements