As my stay in Iceland is coming to its end (less than a month left!), I’m trying to make the most of it and get to see a lot despite the bad weather. Last weekend I went for a nice, but also pretty tiring hike in the Hengill area. It was tiring mainly because of rain and wind but lovely views and volcanic landscape made up for it.

Hengill is a volcano that covers an area of about 100 km². The part where I went for a hike looks very remote, but actually it’s only 40 mins drive from Reykjavik. Lovely place!

__________________________________________

Powoli moja islandzka przygoda zbliża się do końca (za niecały miesiąc wyjeżdżam), staram się więc korzystać jak najlepiej z ostatnich chwil i – pomimo niesprzyjającej pogody – zobaczyć jak najwięcej. W zeszły weekend udałam się na górską wyprawę w rejon Hengill. Była ona bardzo przyjemna, acz mącząca: deszcz i wiatr nie odpuszczał. Było jednak warto się tam wybrać ze względu na wyjątkowy, wulkaniczny kraobraz.

Hengill to wulkan o powierzchni ok. 100 km². Ja udałam się w rejon, który jest zupełnie niezamieszkały i wydaje się z dala od cywilizacji, znajduje się jednak zaledwie 40 minut drogi od Reykjaviku. Piękne miejsce!

DSC_0463

DSC_0467

DSC_0479

DSC_0504

DSC_0506

DSC_0517

DSC_0518

DSC_0519

DSC_0521

DSC_0523

Advertisements